I… Zawieszam Alice in Poland. Przerwa w pisaniu tego opowiadania stworzyła niemałą przepaść między mną a moimi postaciami, musimy naprawić relacje. To może trochę potrwać, ale w drugiej połowie lutego powinnam wrzucić czwarty rozdział.
Gdyby ktoś chciał poczytać moją pisaninę, to czasem wystukam coś krótkiego tutaj.
Istoty, które dotąd znaliście tylko z legend, istnieją naprawdę i, choć ukrywają swą prawdziwą naturę, to śmiało korzystają z uroków życia, dumnie nazywając się między sobą nadludźmi. Są wszędzie: pracują jako lekarze, fryzjerzy, ekspedienci i bankierzy. Prawdziwym siedliskiem "nadludzi" jest Hollywood i... polityka. Chyba Was to nie dziwi? Polski rząd aż się roi od krwiopijców.
O pisarzeniu
Moje doświadczenie w pisaniu jest równe niemal zeru - to opowiadanie jest swoistą rozgrzewką dla mych skostniałych palców, ćwiczeniem i traktując to w ten sposób raczej się nie zawiedziesz. Krytykę przyjmuję z wdzięcznością.
To ja, żeby Cię zmobilizować, napiszę, że się nie mogę doczekać kontynuacji, bo mnie ta historia bawi i intryguje ;).
OdpowiedzUsuńDziękuję, to naprawdę motywuje <3
Usuń~Łysaga